Styl wnętrza zdominowany został przez zastosowanie klasycznego połączenia czerni i bieli, które przyjęło się w łazienkach jeszcze w okresie przedwojennym, w postaci czarno-białej szachownicy.
![]()
W tym przypadku jednak, zawężenie gamy barw służy jako tło do podkreślenia innego efektu - precyzyjnie zaplanowanej gry odbić i blików świetlnych, które idealnie prezentują się w czarnej oprawie tej klinicznie czystej przestrzeni.
Jednymi z niewielu elementów, którymi "umeblowano" wnętrze są chromowane baterie Jaguar (umywalkowa i natryskowa) oraz podtynkowa głowica Cascada Rondo, dająca strugę kojącego deszczu. Oszczędność użytych form rekompensują wysmakowane materiały - wszystkie o wysokim stopniu połysku. Odbijające się w tych gładkich, ciemnych powierzchniach światło daje złudzenie zwielokrotnienia kształtów. Powoduje to pozorne powiększenie przestrzeni oraz tworzy iluzję wielości elementów dekorujących wnętrze.
Wbrew temu wrażeniu, pomieszczenie pozbawione jest zdobień, poza jednym. Ściana za umywalką prezentuje zmodyfikowaną definicję mozaiki - nie tyle istotny jest wzór jaki fizycznie tworzy, lecz to, co się w niej przegląda. Jak witryna sklepowa, odbija faktury sąsiadujących przestrzeni czy sylwetki przechodzących osób (czasem pokrywa ją para, przypominając poranną miejską mgłę). Dzięki niej, wnętrze wpisuje się w tendencje minimalistyczne, zapoczątkowane w latach 60. XX wieku, które bazowały na prostych, gładkich bryłach, ich multiplikacji i podziałach. Podobnie i tutaj, projektant postanowił pobawić się modułem czarnej, wypukłej płytki, którą gdzieniegdzie zastąpił lustrem.
Całość aranżacji tworzy klimat prostoty i elegancji - wnętrza bez sentymentu, które idealnie chłodzi w letni skwar.
Autor:
Maria Heller
Specjalista ds. Reklamy Deante