Salonowy zawrót głowy w Bitwie o dom

|
Deante

Udało im się zmieścić w nim nie tylko część wypoczynkową i jadalną, ale też np. pracownię ręcznych robótek w stylu transformers, a także schowki w podłodze. Pojawiły się salony bardzo designerskie, bardzo surowe, w których czarno-biały chłód został ocieplony biokominkem i jeszcze inne, obciachowe, będące w zamyśle realizacją dziecięcych marzeń, a w efekcie wychodzące na za bardzo przesłodzone. Ten etap to festiwal skrajności. Były pomysły, które powaliły jurorów na kolana oraz takie, które sprawiły, że załamywali ręce.

Niektórzy uczestnicy wykazali się aptekarską dokładnością, spędzali bardzo długie godziny nad wyborem np. bielszej bieli, a inni pokusili się o postawienie nowych ścian. Jednak to wszystko jest zrozumiałe w obliczu tak bliskiego finału. Teraz będzie liczyć się każdy szczegół w ocenie jury. A skoro o ich werdykcie mowa, a przedtem o wizycie w mieszkaniach rodzin, to warto wspomnieć, że niektórzy uczestnicy dokonali niemal cudu by jak najlepiej zaprezentować swoje dzieło trójce jurorów. W jednym z mieszkań na godzinę przed ich wejściem, salon był w totalnej rozsypce. Uczestnicy poprosili bliższą i dalszą rodzinę o pomoc i w rekordowo krótkim czasie poskręcali meble, wszystko doprowadzili do porządku.

Czyj salon zrobił na jurorach największe wrażenie? Kto pozostanie w walce o własnoręcznie wykończone mieszkanie? Już 16 czerwca, o 10.55 w TVN poznacie tych szczęśliwców.

Sponsorami Programu są:

Patroni Medialni: